Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Więcej informacji Zgadzam się

aktualności

Diabelskie pieniądze
2019-07-29

Jedna z wielu legend o diable Borucie zaczyna się tak:

„(…)W ciemnym lochu łęczyckiego zamku, przy rozpalonej drzazdze smolnej, siedział na beczce jakiś wąsaty szlachcic i pił z antałka. Miał na sobie karmazynowy żupan, pas złotolity, na rzemyku szablę. Czapka rogatywka z siwym barankiem nie przylegała mu należycie, jakby coś jej zawadzało, jakoż kiedy się chciał poskrobać po głowie, ujrzałeś przy ręku pięć ogromnych pazurów, a za uchyleniem czapki, małe czarne rogi. Był to diabeł,pan Boruta., co pilnował skarbów zaklętych w zamku, pozostałych wukryciu od dawnych udzielnych jeszcze książąt Mazowieckich (..) 1.


I pilnuje tych skarbów diabeł do dnia dzisiejszego, z nikim się nimi nie dzieląc i nikomu ich nie użyczając. Przekonało się o tym już wielu śmiałków, którzy diabłu chcieli coś z jego skarbów uszczknąć. Za takie próby wszystkim odważnym Boruta surowe kary wymierzał. A to śmiercią ich żywot kończył, a to kalectwem srogim naznaczał, a to wreszcie, miast radości z podebranego złota,na wstyd i sromotę ich narażał. Z lochów bowiem na powierzchnię się wydostawszy, tylko kamienie i piasek w workach swych znajdowali.


Na naszej muzealnej wystawie jest prezentacja, wyobrażająca fragment zamkowych lochów i skrzynię pełną skarbów. Wprawdzie nie ma w niej złota i drogich kamieni, ale jest za to znaczna ilość bilonu i sporo banknotów o różnych nominałach, będących w powszechnym obiegu kilkanaście lat temu. Ale i tych Boruta bardzo zazdrośnie strzeże. Pracownicy dobrze o tym wiedzą i żeby na diabelski gniew się nie wystawiać, nawet ich nie tykają. Przestrzegają przy tym turystów, żeby rąk do skrzyni nie wyciągali, a pieniędzy tam zgromadzonych nie ruszali. Ale nie wszyscy słuchają ostrzeżeń. Nie dają wiary przestrogom, że na złość diabelską mogą się narazić, a i srodze ukarani zostać.


Nierzadkie są przypadki, kiedy niesforni turyści wyczekawszy na sprzyjający moment, biorą jakiś banknot ze skrzyni, chowają do kieszeni i udając, że nic się nie stało, opuszczają mury zamku. Nie mogą się jednakże oprzeć ciekawości i pragnieniu jak najszybszego obejrzenia podebranych Borucie pieniędzy. Z niecierpliwością oglądają wyjęty ze skrzyni banknot i wtedy…. O zgrozo! Z przerażeniem odkrywają, że zamiast wyciągniętej ze skrzyni stuzłotówki, trzymają w ręku nic niewarty, kawałek papieru.


Nie podbierajmy Borucie skarbów, bowiem diabelskie pieniądze szczęścia nie dają.


1 O. Kolberg , Lud. Dzieła wszystkie, t. XXII, Łęczyckie, Kraków 1889, s. V


Opowieść tę ilustruje, pochodząca z naszych zbiorów, rzeźba Józefa Szypuły „Diabeł wspierający” (1987).




Partnerzy Muzeum w Łęczycy

homeaktualnościo muzeumdla zwiedzającychimprezyoferta muzeumsponsorzygaleriaENGLISHdotacje/zamówienia publicznemapa serwisu
copyright © 2017 | wykonanie serwisu IRN Multimedia