Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Więcej informacji Zgadzam się

aktualności

Pogawędki o eksponatach
2020-06-05


Pogawędki o eksponatach


Jest na na stałej wystawie etnograficznej rzeźba, o której znaczenie często pytają turyści. Jest to:


Boruta z ptaszkiem i piskorzem

Rzeźbę tę w 1980 r. wykonał Antoni Kamiński (ur. 1947 r.), na co dzień mieszkaniec Kutna, jednakże tematyką twórczości od wielu lat podkreślający swoje głębokie związki z regionem łęczyckim.


Rzeźba utrzymana jest w jasnoszarej tonacji. Uwagę przyciąga ujęta frontalnie przysadzista sylwetka, płaska, duża twarz i takież ręce czarta. Jego fizjonomia znacznie odbiega od klasycznych wizerunków, w których atrybuty diabelskie są wyraźnie zaznaczone, a dominujący kolor czarny podkreśla czerwienie detali.


Boruta Kamińskiego jest bowiem bardziej meksykański, niż polski, przypomina bardziej azteckie bóstwo niż popularnego diabła z centralnej Polski.


Jednakże są też dwa detale, dzięki którym autor podkreśla rodzimy i bardzo łęczycki charakter figury.


Otóż na głowie Boruty siedzi kolorowy ptaszek. To jeden z wielu przedstawicieli bogatej fauny, gniazdującej na naszych łąkach. Barwny ptak nie ma konkretnej nazwy, trudno określić jego przynależność gatunkową. Autor rzeźby wyjaśnia, że jest to ptak błotny, jeden z wielu, które można obserwować w okolicach Łęczycy. Symbolizuje wielość i różnorodność ptactwa, pojawiającego się nad okolicznymi torfowiskami.


Przy nodze diabła wije się kolorowy piskorz. To ryba typowa dla płytkich, stojących wód, trudna do schwytania z powodu śliskiego, zwinnego ciała.


W naszym regionie piskorze od wieków należały do niezwykle popularnych ryb. W licznych rozlewiskach wodnych było ich tak dużo, że bez trudu dawały się łowić rękami. Stanowiły ulubione pożywienie mieszczan i drobnej szlachty. W związku z tym powstało nawet określenie piskorek łęczycki. Potwierdzają to XVIII - wieczne źródła, w których widnieje następujący zapis: „(…) Łęczycanów z dawna przyległe województwa nazywały piskorkami, że między błotami zostając tymi rybkami się karmią i suszonych miast świeżych zażywają (...)”.


Pogardliwy epitet piskorek łęczycki został następnie poszerzony w ironiczne przysłowie : Gdyby nie piskorze umarliby Łęczycanie może.


O ogromnej popularności piskorza (łowiono go w rzece Bzurze jeszcze w początkach lat 60. XX w.) świadczy fakt, że obecny był w menu restauracji Hotelu Polskiego. Hotel należał do rodziny Cuevasów i funkcjonował w Łęczycy jeszcze w czasie II wojny światowej (pl. Kościuszki 32). Piskorze reklamowano tam i podawano jako wybitnie regionalny specjał.








Partnerzy Muzeum w Łęczycy

homeaktualnościo muzeumdla zwiedzającychimprezyoferta muzeumsponsorzygaleriaENGLISHdotacje/zamówienia publicznemapa serwisu
copyright © 2017 | wykonanie serwisu IRN Multimedia