Kolejne wakacyjne spotkanie na zamku poświęcone było dawnym, codziennym czynnościom gospodarskim. Na początek krótki wstęp teoretyczny, a następnie już tylko zajęcia praktyczne. Tradycyjne pranie, maglowanie, prasowanie nie sprawiło nikomu kłopotów. Mało tego, na podsumowaniu uznane zostało za najfajniejsze. Robienie masła, choć wymagało cierpliwości zakończyło się smakowitym sukcesem. Bułeczka ze świeżym masełkiem – mniam, mniam. Apetyt dopisywał. A i portrety robione sobie wzajemnie udały się znakomicie.

Wakacje na zamku. Tym razem z odrobiną nostalgii
•
